polub nas - facebook polub nas google+ nasze fimy na YouTube

2017/01/30

Relacja z rejsu przez atlantyk 2016 - Gran Canaria - Karaiby



"Przepłynęłam Atlantyk.
Po co? Bo taaaaak!
Ponieważ było to jedno z moich marzeń, a marzenia są po to by je spełniać..."

CAŁA RELACJA

Zapraszamy do lektury relacji Kasi z naszego rejsu przez Atlantyk z Gran Canarii na Wyspach Kanaryjskich na Karaiby, a konkretnie na Martynikę.


2017/01/30


Super oferta na rejs Martynika - Grenadyny - Martynika






W zawiązku z losowym wypadkiem czarterującego rejs można kupić 30% taniej, więcej szczegółów na stronie reju:

KARAIBY   LAST MINUTE







2017/01/11


FILM Z REJSU PRZEZ ATLANTYK- Kanary - karaiby





2016/12/24


Terminarz rejsów 2017/2018



s/y Piligrim: Portugalia, Hiszpania, włochy, Grecja, malta...

Zapraszamy do zapoznania się z terminarzem rejsów na s/y Piligrim:




2016/06/18


Relacja z rejsu w Długi weekend Majowy 2016 w Grecji


"Dawno nie pisałam tak żeby ktoś to późnej czytał, jest stres zatem :)

W tym roku weekend majowy rozpoczął się już w kwietniu. Piękna pogoda, ciepło, słonecznie, zielono - słowem Grecja. Odświeżony w Mad Max'ie suchego doku s/y Piligrim przepięknie prezentował się na nabrzeżu gotowy do rejsu..."

CAŁA RELACJA

Zapraszamy do lektury relacji Pauliny z rejsu w Długi Weekend Majowy 2016 w Grecji.



Pierwszy rejs Pielgrzymem czyli s/y Piligrim na Atlantyku




Nasza załoga, jacht i my już po inauguracyjnym rejsie s/y Piligrim po Atlantyku!


W pełnym składzie, czyli siedmioro gości i skipper, pokonaliśmy 274 Mm
w pięćdziesiąt godzin prawdziwie morskiej żeglugi.
Było fantastycznie! Pogoda, załoga i jacht sprawiły się na medal!

Wystartowaliśmy z Fuengiroli niedaleko Malagi i wyruszyliśmy do Gibraltaru...


Tutaj chcieliśmy zatankować tanie paliwo i popłynąć do Kadyksu. Okazało się, że na stacjach odzywał się tylko telefon, więc wyruszyliśmy na zachód przez Cieśninę Gibraltarską na ocean.

Rano dotarliśmy do Kadyksu. Poranna papierkologia w marinie, prysznice, rozeznanie w terenie i w miasto!
Lekko niewyspani błąkaliśmy się po skompanym w słońcu mieście, w końcu usiedliśmy przy obiedzie... Marta, jako, że (wedle naszej oceny) władała hiszpańskim zamówiła pyszne owoce morza, które zniknęły równie szybko jak zimne piwo. Pełny błogostan wspaniały :o)

Część załogi postanowiła pieszo podziwiać uroki Kadyksu, a my z Michałem i Frankiem wróciliśmy na jacht, bo "przecież nikt z nas nie ma Korzeniowski na drugie" ;)



Pierwszą noc spędziliśmy opijając lokalnym rumem Negrita i innymi trunkami ponad stumilowy przelot.
Następnego dnia po spokojnym śniadaniu wyruszyliśmy z powrotem w stronę Gibraltaru.



Nie spieszyliśmy się ze startem z Kadyksu, tak czy inaczej czekaliśmy na wiatr. Okazało się jednak, że nasz jacht nie potrzebuje go zbyt dużo :) Bardzo sprawnie, bo z prędkościami chwilami przekraczającymi 10 węzłów "dofrunęliśmy" do La Linea de la Conception (hiszpańska strona Gibraltaru).

Następny dzień spędziliśmy na zwiedzaniu słynnej skały, podziwianiu widoków, spotkaliśmy nasze stare znajome "małpki gibraltarskie" czyli krewnych i znajomych załogi. Odwiedziliśmy pomnik poświęcony generałowi Sikorskiemu oraz jaskinię św. Michała.

Tutaj oczywiście nie omieszkaliśmy odwiedzić co najmniej trzech barów z tapasami... jest co wspominać. Było rewelacyjnie, pyszne tapasy, zimne piwo i lokalny klimat. Już jest plan, aby tam wrócić ponownie :o)



W La Linea poznaliśmy jacht z polską załogą, która właśnie przypłynęła z Madery. Wieczorna integracja przeciągnęła się do piątej nad ranem :)
Cóż... poranne realia zmusiły nas do wstania... Zjedliśmy śniadanie i zatankowaliśmy. A takie tankowanie jest czystą przyjemnością... paliwo po 1,55PLN za litr :o)

Z Gibraltaru planowo mieliśmy popłynąć do Ceuty, ale żeglarstwo ma to do siebie, że nie zawsze plany można zrealizować. Z dziesięciu węzłów wiatru w prognozie zrobiło się prawie trzydzieści... zdecydowaliśmy, że dżentelmeni pływaja tylko z wiatrem i obraliśmy kurs na Puerto Sotogrande.
Tutaj poczekaliśmy chwilkę na zakończenie siesty, aby móc wykonać papierkologię portową i stanęliśmy używająć po raz pierwszy naszego nowego trapu :) Spisał się świetnie, choć strzałka ugięcia pod kapitanem, czyli mną przeraziła nie jednego ;)



Był to nasz ostatni port przed Fuengirolą, gdzie kończyliśmy rejs.
Mimo wielkich planów na obejrzenie Mijas i Malagi... wszyscy jednogłośnie stwierdzili, że chyba na jachcie najlepiej.
Prawdziwa dojrzała załoga! :o)
Oby więcej takich :)

Do zobaczenia!
Jasiek Domański


NOWY jacht: prawie 16 metrów wygody na rejsach 2016/2017



Dopieszczamy nasz nowy jacht w Maladze!

Armatorski Beneteau 50 w wersji czterokabinowej - bo taką właśnie jednostkę nabyliśmy, aby służyła naszym gościom w sezonie 2016 i 2017.

Po dziewięciu latach pływania z naszymi załogami po morzach i oceanach nadeszła chwila, kiedy to zapraszamy Was na najlepiej wyposażony i najwygodniejszy jacht, jakim pływaliśmy.

Jacht posiada cztery pełnowymiarowe kabiny dwuosobowe dla ośmiu osób i tyle maksymalnie liczyć będzie załoga (łącznie z kapitanem) - wszyscy śpią w swoich wygodnych kabinach. Nikt nie śpi w messie.

Kabiny:
pełnowymiarowe, dwuosobowe, wyposażone w gniazda USB do ładowania telefonów, tabletów, gniazda 230V - do ładowania innych urządzeń jak laptopy, aparaty fotograficzne (wbudowana przetwornica).

Łazienki:
trzy łazienki standardowe i super wygodny prysznic, dwie toalety elektryczne i manualna dla bezpieczeństwa i niezależności od prądu.
Olbrzymie fabrycznie zbiorniki wody i paliwa: 1000l wody i 500l paliwa.

Wyposażenie hotelowe:
ekspres do kawy, WiFi, telewizor z DVD i anteną satelitarną, radio z CD/MP3, dwie lodówki, duża kuchenka trzy palnikowa i piekarnik,

Pełne wyposażenie
nawigacyjne i ratunkowe: dwa chartplottery, nowe przyrządy nawigacyjne B&G, radar, pneumatyczne kamizelki ratunkowe spełniające wymogi ARC, tratwa ratunkowa, flary, pławki dymne, EPiRB, radio SSB, VHF z DSC i dodatkową stacją przy kole sterowym, koła ratunkowe.

Żagle:
pełnolistwowy grot, genua i fok na osobnych rolerach, genaker - w sumie ponad 300m2.
Na jachcie znajduje się wygodny duży ponton 3,4m z twardym dnem, kotwicą, silnikiem.

O zasilanie dbają panele słoneczne o łącznej mocy 500W i generator wiatrowy - prądu nam nie zabraknie.
Inne dodatki, które ciężko wymienić: wędki, kusza do połowów podwodnych, pralka, sauna (to nie żart) i oczywiście wesoła załoga :)

Na dłuższych przelotach np. przez Atlantyk i Pacyfik używać będziemy odsalarki, radia SSB, (prognozy pogody można także otrzymywać przez telefon satelitarny).
Plany rejsów rozpisaliśmy aż do kwietnia 2017r
.
A w przyszłym roku zapraszamy do sauny (którą mamy na pokładzie) w rejsach po Norwegii.

Co możemy napisać więcej? Listę można wydłużać, ale przekonajcie się sami na pokładzie, zapraszamy!

W ofercie jak zawsze rejsy i czartery ze skipperem lub ze skipperem i hostessą!






2015/11/28

NOWY REJS NA POLINEZJĘ FRANCUSKĄ październik 2016


Zapraszamy na kolejny fantastyczny rejs do raju -
- na Polinezję Francuską.

Rejs odbędzie w rewelacyjnym jesiennym terminie - tak abyśmy mogli naładować akumulatory przed zimą. Podczas rejsu będzie możliwość kąpieli w błękitnej wodzie w przepięknych lagunach, snurkowania w Coral River z tysiącami kolorowych rybek oraz nurkowania z Mantami i rekinami :)

Szczegóły rejsu znajdziecie tutaj.

Relacja z jednego z naszych rejsów po Polinezji Francuskiej.


Fagment z jendego z naszych ostatnich nurkowań:
(PRZEŁĄCZ NA PEŁNY EKRAN!)

Wkrótce pełny film z wyprawy! :o)




2015/06/16

RELACJA Z rejsu w długi weekend majowy 2015














Jak co roku zrobiliśmy naszą rytualną, tradycyjną majówkę po Bałtyku. Tym razem zebrało się 20 osób, wsiedliśmy na dwa dzielne jachty ze stoczni Delphia Yachts i popłynęliśmy na północ. Tym razem celem było Visby na Gotlandii i... to na co pozwoli wiatr.
Okazało się, że wybór mieliśmy dowolny odwiedziliśmy zarówno Kalmar jak i Kłajpedę :)
Jedno miasto podbiła Delphia 47 a drugie, dzielna Delphia 40. Oto krótka relacja napisana przez jednego z bohaterów większego jachtu - p. Tomka. ;o)


Relacja z rejsu w długi weekend majowy 2015








2015/02/16

cały jacht w grecji, specjalnie dla Was














Właśnie wróciliśmy z Karaibów i już zapraszamy na kolejne rejsy w słonecznej Grecji w lecie 2015.
W tym roku przygotowaliśmy dla Was aż 7 terminów, z których większość już ma pełne lub częściowe obłożenie.
Tylko jeden termin z naszej strony pozostał do wzięcia w całości. Zachęcamy do zorganizowania własnego rejsu lub wyczarterowania jachtu ze skipperem.
Oczywiście możemy przygotować ofertę innego jachtu w dowolnym terminie z lub bez skippera.

Więcej szczegółów mailowo, telefoicznie oraz na stronie:

Czarter jachtu w Grecji ze skipperem
01-11.08.2015r.


W TYM TERMINIE istnieje możliwość zarezerwowania całego jachtu i żeglowania ze znajomymi lub rodziną po trasie, którą przygotujemy SPECJALNIE DLA WAS.



2014/10/28

BEZPŁATNY KURS PIERWSZEJ POMOCY












OrtemSails oraz GoDiving.pl są partnerem akcji Safe Water, Safe Land - AdrenaLTika Asia Tour 2015, której celem jest popularyzowanie bezpiecznego wypoczynku nad wodą i pierwszej pomocy. W ramach projektu, w załodze rejsu 10-20 grudnia 2014r. będą dwie instruktorki pierwszej pomocy Emergency First Response i w czasie rejsu, dla wszystkich chętnych, mamy dwie propozycje warsztatów ratowniczych. Na jednym z nich będzie możliwość ćwiczenia umiejętności pomocy osobie nieprzytomnej, a na drugim resuscytacji osoby tonącej i obsługi automatycznego defibrylatora AED.
Ćwiczenia zorganizujemy na jednej z zacisznych plaż i/lub na pokładzie, a do udziału w tych warsztatach serdecznie zapraszamy całą załogę.
Jeżeli ktoś z Was nurkuje lub planuje w niedalekiej przyszłości zacząć przygodę z nurkowaniem, warto rozważyć uzyskanie w czasie tych warsztatów międzynarodowego certyfikatu pierwszej pomocy EFR, który jest wymagany do zdobywania wyższych stopni nurkowych. Standardowa cena kursu Primary and Secondary Care with AED to 450 PLN/os. DLa naszej załogi kurs będzie odbywał się bezpłatnie, a jedynie otrzymanie certyfikatu (dla chętnych) wiąże się z dopłatą 300 PLN.

UWAGA WAŻNE!

Ponieważ do osób decydujących się na certyfikację EFR musimy przed rejsem wysłać kolorowy podręcznik do przeczytania przed zajęciami, dlatego zainteresowanych prosimy o wcześniejszy kontakt.
W razie jakichkolwiek pytań - piszcie! Czasu zostało mało!

Więcej szczegółów:
Szkolenie pierwszej pomocy EFR i rejs w Tajlandii.


ZAPRASZAMY


2014/09/09

relacja z naszego rejsu w tajlandii


Zapraszamy do przeczytania relacji z naszego rejsu w Tajlandii.
Dzięki Gosiu za przesłanie wspaniałego opisu wspólnego rejsu :))


Od Gosi wszystko zawsze jak z bajki :)
Dawno, dawno, dawno temu byliśmy na rejsie. Na rejsie w Azji... Czytaj całą relację.


2014/03/18

relacja z naszego rejsu na polinezji francuskiej


Postanowiliśmy pożeglować po przepięknym archipelagu - na Polinezji Francuskiej. Plan był prosty, jedziemy na Papeete, wsiadamy na jacht, płyniemy, kąpiemy się, nurkujemy, podziwiamy przyrodę i jemy pyszne sałatki z surowego tuńczyka i lokalnych warzyw i owoców. I TAK BYŁO!!!



A dokładniej wyglądało to tak:
Przelot z Los Angeles na Tahiti minął bardzo sprawnie i szybko... Czytaj całą relację.


2014/03/01

spotkanie samosteru: "jak wrócimy opowiemy wam"

Zapraszam na Samosterowe spotkanie z serii "Jak wrócimy opowiemy Wam". Opowiadał będę o naszej wyprawy dookoła świata w 84 dni podczas której odwiedziliśmy
7 krajów na czterech kontynentach, odbyliśmy 4 rejsy jachtami i kilka mniejszymi bądź większymi łodziami.
Nasza trasa:



Na pokazie zobaczycie wiele zdjęć i filmów wykonanych podczas podróży.
Wkrótce pełniejsza relacja także na tej stronie.

Miejsce: Tawerna Korsarz, Warszawa ul. Gostyńska 45
Termin: 11 marca 2014r. start godzina 19:00.

Zapraszam
Jan Domański




2014/02/12

Nowa strona, nowa oferta, nowe ceny

Witamy na naszej nowej stronie. Postanowiliśmy odświeżyć stary layout i przedstawić część oferty na 2014 rok. Od tej chwili zapraszamy do śledzenia strony - będzie ona uaktualniana, dodawane będą kolejne propozycje spędzenia wakacji pod żaglami, w podróży i w arcyciekawych miejscach na całym świecie.
W tym roku w planach m.in.
- rejsy na Bałtyku
- rejs na Morzu Północnym
- Korsyka i Sardynia
- Grecja
- Polinezja Francuska
- Tajlandia
- ...gdzie jeszcze popłyniemy? Sprawdź sam. Zapisz się na newsletter na stronie kontakt.

Stara strona będzie dostępna pod linkiem.



2014/01/18

DŁUGI WEEKEND MAJOWY - BAŁTYK NA DELPHII 47

Zapraszamy na jedyny taki rejs w długi weekend majowy 2014. Czemu wyjątkowy?
Ponieważ jako jedyni oferujemy jednostki takiej klasy jak Delphia 47 w tym okresie na Bałtyku.
Jachty to nowe, nowoczesne jednostki zapewniające nieprzeciętny komfort, prędkość żeglugi i satysfakcje z pokonywanych mil.
Długi weekend majowy 2014



2014/01/16

REJS W TAJLANDII - tanie przeloty do tajlandii

Właśnie znaleźliśmy połączenia lotnicze Warszawa - Bangkok - Warszawa - tylko 1880 PLN!! Zapraszamy
na rejs od 17 do 27.04.2014r. Płyniemy nowym komfortowym jachtem Sun Odyssey 469s Premiere.
Więcej pod adresem: Rejs w Tajlandii marzec 2014



2014/01/04

Powrót Hanoi - bangkok

Po fantastycznym odpoczynku w Ha Long Bay wróciliśmy do Hanoi, gdzie spędziliśmy jeszcze jeden dzień i gdzie bardzo polecamy Old Quarter. Fantastyczna dzielnica z handlarzami, knajpami, knajpkami a także naszymi ulubionymi garażami przerobionymi na lokalną jadłodajnię. Tam jedzenie zawsze było najsmaczniejsze, choć lokalesi czasem dziwnie się nam przyglądali jak siedząc zgięci w pół na mini krzesełkach wcinamy kolejna porcję sajgonek.
Lokalny transport jest tani i w miarę szybki. Porady na maila ;)
Spokojnie wróciliśmy do Bangkoku. Pochodziliśmy po Khao San, Rabuttri, Pha Athit, zrobiliśmy rundę tramwajem wodnym, jedliśmy piliśmy i miło spędzaliśmy czas :o)



2014/01/01

Nowy Rok 2014!! Pozdrawiamy z Ha Long Bay

Słyszeliśmy, ze tu ładnie - ani nie zaprzeczamy, ani nie potwierdzamy :o).
Podróż minęła jak to w Wietnamie wyboiście :) A mimo tego, że czekaliśmy potem na papierkologię stosowaną (pamiętacie cały formalizm przy wyjściu w morze w Polsce w poprzenim systemie? Ich to męczy nadal...).
Wybraliśmy nieduży "okręt" maksymalnie 16 osób, popłynęliśmy w dwanaście. Był to bardzo dobry wybór, brak tłoku na pokładzie rekompensował wydane kilkanaście dolarów więcej. Podawane jedzenie w jakości i ilości po prostu powalało. Było pysznie, dobrze, smacznie i w ilościach nie do przejedzenia :o)
Pierwszą noc spędziliśmy na statku w komfortowej kabinie, potem przemieściliśmy się do Monkey Island Resort.
Malowniczo położonego resortu gdzie mieszka się w bambusowych bungalowach o różnym standardzie. My wybraliśmy opcję ekonomiczną i nie żałujemy. Widok na morze był tak czy inaczej wbrew temu co słyszeliśmy wcześniej, a to, że pod domkiem z pierwszego rzędu? Totalnie nic nam nie przeszkadzało :o) Do naszego domku trafiliśmy dawno po zmroku ;).
Domki typu "ocean view" stały na wysokich na 4 metry palach, między którymi drugi rząd, czyli my, także obserwować mogliśmy morze i plażę. Zachód słońca wszyscy wspólnie oglądaliśmy z hotelowej restauracji na wysoko położonym tarasie racząc się drinkiem o niepamiętnej nazwie.
Zobaczcie sami w naszej galerii: Na Sun Decku w Ha Long Bay.



2013/12/31

sylwester

Z okazji nowego roku wszystkiego najlepszego przesyłamy z naszej lądowej części wyprawy dookoła świata.
Sylwestra spędzamy w Hanoi. Zabawa szykuje się doskonała, już teraz ulice żyją wieczornymi imprezami.




2013/12/26

Sihanoukville - dwa dni nurkowe

Po opuszczeniu Siam Reap przemieściliśmy się do Sihanoukville z zamiarem nurkowania. Podróż była wyśmienita!!! Pojechaliśmy Hotel Busem... czyli autobusem z łóżkami... Dla niektórych był to wyśmienity wybór, przy wzroście do 1,60m człowiek mieści się tam bez problemów... powyżej, tylko jak człowiek z Kielc, zwany Scyzorykiem. Dojechaliśmy bez żadnych problemów. 12h w łóżku w autobusie stwarza pozory, że jest się wypoczętym. Nie było tak źle! Było super ;)

Na miejscu, niestety i jednocześnie na szczęście, godzinę przed naszym pojawieniem się w centrum nurkowym ktoś zarezerwował jedno z naszych miejsc na trzydniowym safari... Postanowiliśmy, że w ramach rekonesansu wybierzemy się na jednodniowe nurkowanie.

Wymuszony wybór okazał się trafiony :o) Popłynęliśmy łodzią nurkową o "szczególnych właściwościach nautycznych" za to ze świetnym kapitanem, który mimo fali o wysokości 1,5 - 2m doskonale obrał taktykę i dowiózł nas na miejsce nurkowe jeszcze "po" wodzie, a nie już pod ;o)
Przejrzystość wody pozostawiała wiele do życzenia, a i głębokości do 10-12m nie powalały.
Osobiście dużo bardziej wolę nurkować w Tajlandii (film z podwodnej Tajlandii niżej).


2013/12/24

Floating village na jeziorze Tonle Sap

Został jeden dzień, więc wybraliśmy się nad jezioro Tonle Sap aby odwiedzić pływającą wioskę. Jest to miejsce, gdzie ludzie żyją na wszystkim co pływa. W porze mokrej przenoszą całe swoje majątki, domy, sklepiki w nich, szkołę, kościół - po prostu całą wioskę bliżej lądu, tak aby mieć się czego "złapać" albo do czego zakotwiczyć. W porze suchej natomiast przenoszą się kilkadziesiąt kilometrów dalej na środek jeziora... bo tam jest woda, która ich żywi, zapewni byt.

Czemu ten znak jest tak wysoko? Różnica poziomu wody między porą suchą i mokrą to 10-11 metrów!!







2013/12/23

Boże Narodzenie w Siam Reap - zwiedzamy Angkor Wat

Dojechaliśmy do Siam Reap zostawiliśmy plecaki w hotelu i od razu zorganizowaliśmy transport na następne dni - zwiedzaliśmy największy na świecie kompleks świątyń Angkor Wat. Dwa następne dni poruszaliśmy się tuk-tuk'ami, w Kambodży wyglądają bardziej uniwersalnie niż w Tajlandii, to rodzaj rykszy podpiętej do standardowego skuterka. Siem Reap jest najbardziej europejskim kawałkiem Kambodży - może dlatego, ze jest oblegane przez zachodnich turystów? :o)
Kolację wigilijną spędziliśmy w jednej z licznych restauracji na Pub Street - świetny pomysł na święta!!

Kilka zdjęć z Angkor Wat, postanowiliśmy pójść tym razem pod prąd i uniknąć tłumów:



Stojąca wśród korzeni Agnieszka:



Sceneria jak z bajki... w sumie się zgadza, tu kręcono Tomb Rider'a z Angeliną Jolie:



Pajączek:





Dzieci, które zarabiają tutaj sprzedając koszulki, kartki, magnesy, książki.






2013/12/20

w stronę granicy z Kambodżą - jak zawsze emocje w Poipet

Jak wiadomo pokonanie granicy z Kambodżą wymaga małej wprawy, konsekwencji i znajomości tutejszych "zasad" czyli ich braku. Uważać tu trzeba na wszechobecnych oszustów, którzy proponują autobusy, transport, wyłapują mniej świadomych podróżnych nie do tych autobusów co trzeba, wywożą do drogiego hotelu, gdzie potem muszą płacić... bo "Next bus is tomorrow, now you stay here...". Jeśli potrzebujecie pomocy, dajcie znać - podpowiemy jak bezboleśnie pokonać tą granicę. Choć same rady czasem to za mało ;))) Niektóre miejsca należy pokonywać z przewodnikiem.

Ponieważ pokonywaliśmy tą granicę nie pierwszy raz, wiemy na co uważać, jak nie dać się nabić w butelkę. Niestety nasi nowo poznani w autobusie znajomi padli ofiarą oszustów, którzy zdarli z nich kilkukrotność wartości wizy strasząc i poganiając na każdym kroku.
A mówiliśmy: trzymajcie się z nami.


2013/12/18

Bangkok - porejsowo

Po rejsie przemieszczamy się do Bangkoku. Sprawnie przejeżdżamy na lotnisko, część załogi leci wcześniejszym samolotem, reszta około 13-tej.
Na miejscu umawiamy się na rogu Rabuttri i ulicy Krabowej ;) przy 7eleven - każdy tu trafi. Stąd zaczynamy kolejny podbój stolicy Tajlandii. Plan na wieczór, cos jemy i lecimy wzdłuż Khao San.
Tyle relacji z wieczoru :o)
Następne dwa dni minęły na zwiedzaniu samego Bangkoku i wycieczkach na floating market, do Tiger Temple i kilku innych miejsc wokół Bangkoku. Nie obyło się oczywiście bez zobaczenia posągu leżącego i Szmaragdowego Buddy i kilku świątyń w okolicy... za dużo do zobaczenia w 3 dni.










2013/12/18

Rejs w Tajlandii na harmony 47 grudzień

Od 11 do 18-ego grudnia plywaliśmy po pięknej zatoce Phang Nga, odwiedziliśmy najpiękniejsze miejsca w tej części Tajlandii, bawiliśmy się co najmniej dobrze. Prawie cała załoga spróbowała nurkowania, a niektórzy postanowili kontynuować przygodę z nurkowaniem dalej!!
Wkrótce relacja z rejsu w Tajlandii.


2013/12/18

Rejs w Tajlandii na katamaranie

2013/12/01.
Po 12 h jazdy z samego rana dojechaliśmy do dworca Phuket. Wypoczęci bo autobus był bardzo wygodny. Z dworca dużym tuk-tukiem przejechaliśmy do mariny gdzie po 2 godzinach doleciał nasz skipper Jasiek, a po następnych 2 h reszta załogi. Jasiek okazał się być trzydziestoparoletnim gościem o atletycznej budowie ciała, z lekka skłonnością do otyłości** ;o) na twarzy ma uśmiech i pogodnym usposobieniu.
W oczekiwaniu na jacht wszyscy zasiedliśmy nad basenem firmy czarterowej Przed nami zakupy i zakwaterowanie na jachcie ok. 17.00.
2013/01/02.
Dzień rozpoczął się wyjściem z portu ok. 09.00 tuż po śniadaniu. Kapitan Jasiek skierował katamaran na
północ, w stronę widocznych poprzez lekką mgłę wysp...

** - tutaj Jasiek dziękuje za komplementy ;)
Tak zaczyna się relacja jednego z uczestników. Czytaj dalej.

Ta uzywa COOKIES. Więcej informacji TUTAJ
Ortem Sails 2005-2014